Polityka


Polityka jest brudna. Polityka potrafi zniszczyć człowieka. Polityka potrafi zniszczyć rodzinę i wszystkie znajomości. Nikt, kto nie był w polityce, nie wie jak tak naprawdę jest w środku. Jak trzeba się pilnować. Jak trzeba na każdym kroku dbać o każdy szczegół swojej osoby i jednocześnie dbać o to, żeby nikt w rodzinie nie wywinął czegoś, co będzie się za nami ciągnąć… Nasi oponenci tylko czekają na jakieś potknięcie, tylko czekają, żeby nam w twarz wykrzyczeć – HA HA HA – nie miałeś racji, jak ty się zachowujesz, jesteś dwulicowy, zniszczę cię… mógłbym tak wymieniać przez kolejne strony. I to jest najbardziej trudne dla mnie w polityce – to, że ludzie patrzą na siebie wilkiem i nie widza człowieka. To, że Twoja rodzina jest śmieciem dla gościa z opozycji, a jednocześnie widzisz po sobie – że przejmujesz często te złe cechy od tej osoby, której za to właśnie zachowanie nie szanujesz. W pewnym momencie dochodzisz do ściany i  zauważasz, że jak tak dalej będzie – to przestaniesz siebie szanować. I to jest ten moment, kiedy trzeba podjąć odpowiednią decyzję, jak żyć i jaką drogą iść…