Nie ma przerwy od polityki


LincolnWakacje, nie wakacje – polityka rozgrywa się cały czas. Niby trochę jej mniej w czasie lata – ale jednak… niestety – jak jest się politykiem, to tak jak policjant – nawet podczas urlopu – trzeba się odpowiednio zachowywać i rozgrywać kolejne rozgrywki. Wiem – trochę to słabe, ale tak już jest. A niech Cię złapią dziennikarze – jak wracasz na urlopie lekko wstawiony… Od razu zrobią z Ciebie pijaka i wykorzystają przeciw Tobie każda sytuację… Tak więc ja stosuję zasadę – że na wakacje wyjeżdżam w ciepłe kraje – po pierwsze mam tam gwarancję pogody, a po drugie – mniejsze prawdopodobieństwo spotkania kogoś nieprzychylnego…
A co do pogody – to coś nas w te wakacje nie rozpieszcza. Ja już nie wspominam o tej wichurze, co przeszła nad Pomorzem przed wczoraj – gdzie zginęło 5 osób przygniecionych przez drzewa. W ogóle całe wakacje pogoda jest kiepska – cały czas pada, jest zimno, wieje. Właściwie na palcach jednej ręki można policzyć dni z akceptowalną aurą… Szczerze współczuję tym, którzy zdecydowali się na urlop nad naszym morzem…